Zaćma – dlaczego nie warto czekać z leczeniem

Zaćma jest obecnie najbardziej rozpowszechnioną chorobą oczu na świecie, a jednocześnie – najczęstszą przyczyną ślepoty. Polega ona na stopniowym mętnieniu soczewki oka, co powoduje upośledzenie widzenia. Leczenie zaćmy warto zacząć jak najszybciej od jej zdiagnozowania. Zlekceważenie schorzenia może bowiem skończyć się nieodwracalną ślepotą.
Zaćma – zwana również kataraktą – jest już chorobą społeczną. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia, cierpi na nią nawet 20 mln osób na całym świecie. Polega ona na stopniowym mętnieniu soczewki oka, przez co wzrok ulega znacznemu pogorszeniu. – Wśród wielu typów zaćmy najbardziej rozpowszechnioną jest odmiana „starcza”, czyli związana z wiekiem. Występuje głównie u osób po 60. roku życia. Odrębny problem to tzw. zaćma wrodzona. Generalnie zaćmę można podzielić na centralną, podtorebkową, korową, jądrową albo brunatną. Zaćmę możemy też podzielić w zależności od tego, jak jest zaawansowana, czy jest początkowa, pęczniejąca czy przejrzała – powiedziała portalowi dziennikzachodni.pl dr hab. n. med. Ewa Mrukwa-Kominek, okulistka ze Szpitala Klinicznego nr 5 w Katowicach.

Zaćmę trzeba leczyć jak najszybciej

Kilkadziesiąt lat temu, kiedy zaćmę leczono za pomocą inwazyjnych i obarczonych dużym ryzykiem powikłań operacji, do zabiegu kwalifikowano jedynie pacjentów z tzw. zaćmą dojrzałą, która sprawiała, że nie byli oni w stanie normalnie funkcjonować. Obecnie jednak ten trend się zmienia – nowoczesne, szybkie i bezpieczne metody leczenia sprawiają, że zaćmę można, a nawet trzeba usuwać od razu po jej zdiagnozowaniu, nawet jeśli jest to początkowe stadium choroby. (o zaćmie wg Tourmedica.pl www.tourmedica.pl/artykuly-medyczne/operacje-zacmy/).Na taki stan rzeczy ma wpływ kilka aspektów. Przede wszystkim osoby około 40-50. roku życia – bo u takich również diagnozuje się zaćmę – są współcześnie aktywne zawodowo i społecznie, a kłopoty ze wzrokiem uniemożliwiają im pracę oraz normalne, codzienne aktywności. Aby nie skazywać ich na pogarszającą się jakość widzenia oraz zminimalizować ryzyko związanych z tym wypadków, np. komunikacyjnych czy w trakcie pracy, zabieg przeprowadza się jak najszybciej.

Kolejną kwestią przemawiającą na korzyść jak najszybszego leczenia jest fakt, że wykonywane obecnie zabiegi usuwania zmętniałej soczewki i wszczepiania na jej miejsce soczewki sztucznej są bardzo bezpieczne i przeprowadzane w trybie ambulatoryjnym, co oznacza, że pacjent po kilku godzinach opuszcza klinikę. Operacja – zwana fachowo fakoemulsyfikacją – polega na wykonaniu w rogówce nacięcia o długości około 3 mm, wprowadzenia do oka końcówki fakoemulsyfikatora, który emituje ultradźwięki i rozbija uszkodzoną soczewkę, a następnie odsysa fragmenty tkanki. Następnie w miejsce usuniętej soczewki wszczepia się soczewkę sztuczną. Cały zabieg trwa 20-30 minut i jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Pełna rekonwalescencja trwa około 2 miesięcy, ale w jej trakcie pacjent nie jest narażony na duże niedogodności czy ograniczenia.

Nie można też zapominać, że szybkie wyleczenie zaćmy poprzez wszczepienie nowoczesnych soczewek sztucznych może też pomóc w pobyciu się innych wad wzroku, takich jak astygmatyzm czy krótkowzroczność. Niestety, operacje tego typu można wykonać jedynie w klinikach prywatnych, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje wyłącznie najtańsze soczewki, które leczą zaćmę, ale już nie choroby współistniejące. Co więcej, w niektórych województwach pierwsze wolne terminy na operację zaćmy sięgają… 2020 r.

Przez tak długi czas u pacjentów, u których zdiagnozowano zaćmę może dojść do znacznego pogorszenia, a nawet utraty wzroku. W prywatnych placówkach cena operacji zaćmy z wykorzystaniem soczewek nowych generacji waha się w granicach 5-8 tys. zł.

Related

Według wielu osób ból zęba należy do najgorszych dolegliwości bólowych. Trzeba więc robić wszystko,...