Kot u weterynarza – 5 przykazań dobrego właściciela

Żaden odpowiedzialny właściciel kota nie chce niepotrzebnie przysparzać mu stresów – a nie oszukujmy się, dla większości zwierzaków wizyta u weterynarza jest wydarzeniem emocjonującym. Sprawdź, jak możesz zminimalizować stres u swojego pupila i zadbać o jego komfort psychiczny w trakcie spotkania z lekarzem.

Po pierwsze, bezpieczny transporter

Porządny transporter, który wyłożony jest miękkim, wygodnym kocykiem oraz dobrze zabezpieczony przez innymi pacjentami weterynarza, to podstawa! Warto także zadbać o to, żeby pachniał domem i bezpieczeństwem – wystarczy że wyłożysz go kocykiem, na którym kot sypia.

Jeżeli kot nie musi być u weterynarza na czczo i ma apetyt, warto także podawać mu kocie smakołyki. Szeroki wybór dobrej jakości smakołyków dostępny jest w sklepie zoologicznym zoosmak.pl. Przy wyborze wróć uwagę na skład i staraj się stawiać na smakołyki renomowanych firm.

Po drugie, nie zostawiaj zwierzaka samego

Przez cały czas wizyty u weterynarza oraz oczekiwania na swoją kolej staraj się nie znikać z pola widzenia swojego kota. Twoje nagłe zniknięcie przysporzy tylko zwierzęciu niepotrzebnych stresów. Dodatkowo transporter pozostawiony bez opieki może stać się centrum zainteresowania dla puszczonych luzem innych pacjentów, co jest nie tylko stresujące, ale także bardzo niebezpieczne.

Po trzecie, nie stresuj się niepotrzebnie

Zwierzęta świetnie wyczuwają nasze emocje, więc zadbaj także o swoje nastawienie i spokój ducha. Zestresowany właściciel nie będzie w stanie pomóc się uspokoić swojemu pupilowi! Nie przejmuj się także nietypowym zachowaniem swojego zwierzaka – czasem zdarza się, że nawet kocie oazy spokoju u weterynarza stają się agresywne. To nic niespotykanego!

Po czwarte, trzymaj inne zwierzęta na dystans

Niestety, zdarza się, że właściciele innych zwierząt puszczają w poczekalni swoich pupili luzem. Bądź asertywny i jasno powiedz, że ich zwierzaki nie powinny zbliżać się do transportera. To źródło niepotrzebnego stresu, a przy okazji także nie tak rzadki powód urazów. Przyparty do muru kot, który nie ma możliwości ucieczki, bardzo często atakuje – zazwyczaj celując prosto w wścibski nos zaglądający do transportera. Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak bolesne może mieć skutki takie drapnięcie.

Po piąte, umów się na konkretną godzinę

Jeżeli twój kot bardzo źle znosi wizyty u weterynarza, zadzwoń i poinformuj o tym. Żaden dobry weterynarz nie chce przysparzać zwierzęciu niepotrzebnego stresu i na pewno pójdzie ci na rękę, umawiając ciebie i twojego pupila na konkretną godzinę.

Related

Świetlówki to bardzo chętnie wybierany tym opraw oświetleniowych. W sprzedaży bez problemu można...